Choinka stoi w salonie przez kilka tygodni i przez ten czas jest najważniejszym elementem wnętrza. Przyciąga wzrok bardziej niż sofa czy lampa, dlatego warto potraktować ją jak każdą inną decyzję aranżacyjną: dopasować kolory, materiały i skalę do pomieszczenia, zamiast zawieszać wszystko, co od lat leży w kartonie.
Zacznij od wnętrza, nie od ozdób
Najprostsza zasada brzmi: choinka powinna powtarzać dwa lub trzy kolory, które już są w pokoju. Jeśli w salonie dominują drewno i biel, ozdoby w tych odcieniach sprawią, że drzewko będzie wyglądać jak część aranżacji. Jeśli wnętrze jest ciemne, z grafitem albo butelkową zielenią, lepiej sprawdzą się złoto, miedź i głęboka czerwień, które odbiją światło lampek.
Drugą rzeczą jest skala. W niewielkim mieszkaniu wąska choinka z mniejszą liczbą większych ozdób wygląda spokojniej niż gęsto obwieszone drzewko. W wysokim pomieszczeniu można pozwolić sobie na więcej warstw i większe bombki w dolnej części.
Styl skandynawski: biel, szkło i naturalne materiały
Skandynawska choinka opiera się na prostocie. Królują biel, szarość, przezroczyste szkło i dodatki z naturalnych materiałów: drewniane zawieszki, lniane kokardy, szyszki. Ozdób jest mniej, ale każda ma swoje miejsce. Dobrze wyglądają tu matowe bombki w jasnych kolorach oraz przezroczyste kule, które odbijają ciepłe światło i nie przytłaczają przestrzeni.
Lampki warto wybrać w ciepłej barwie i w jednym kolorze. Migające wielobarwne światełka zaburzają spokojny charakter tego stylu.
Boho: ciepłe beże, pióra i rękodzieło
Choinka w stylu boho wygląda jak kolekcja zbierana latami. Łączy beże, karmel, rdzawe odcienie i naturalną zieleń z ozdobami o nieregularnych kształtach. Pasują tu sznurki, makramy, suszone kwiaty, pióra i figurki zwierząt. Ten styl dobrze znosi różnorodność, pod warunkiem że kolory pozostają ciepłe i przygaszone.

W aranżacji boho szczególnie dobrze sprawdzają się ozdoby wykonane ręcznie. Drobne różnice między nimi nie są wadą, tylko częścią charakteru.
Glamour: złoto, satyna i klasyczna czerwień
Glamour to choinka do eleganckiego wnętrza, z błyszczącymi dodatkami i bogatymi zdobieniami. Bazą jest złoto, które można połączyć z czerwienią, butelkową zielenią albo granatem. Dobrze wyglądają tu bombki z brokatem, satynowym wykończeniem i drobnym ornamentem, a także motyw szkockiej kraty, który łączy klasykę z odświętnym charakterem.

W tym stylu łatwo przesadzić, więc warto trzymać się jednej palety i powtarzać ją na całym drzewku. Szerokie wstążki i efektowny szpic na czubku domykają całość.
Retro: choinka jak z dzieciństwa
Styl retro, często nazywany po prostu choinką z PRL, wraca do łask razem z modą na przedmioty z historią. To przygaszone barwy, charakterystyczne kształty ozdób (szyszki, dzwonki, ptaszki na klipsach, wklęsłe reflektory) i szklany szpic na czubku. Taka choinka dobrze pasuje do wnętrz z meblami z lat 60. i 70. oraz do mieszkań, w których łączy się stare z nowym.

Oryginalne ozdoby sprzed kilkudziesięciu lat są dziś cenione przez kolekcjonerów, ale podobny efekt da się uzyskać, łącząc kilka rodzinnych pamiątek ze współczesnymi ozdobami utrzymanymi w tej estetyce.
Szkło czy plastik?
Bez względu na styl, materiał ozdób ma duże znaczenie dla końcowego efektu. Szklane bombki inaczej odbijają światło: mają lustrzane wnętrze i głębię koloru, której trudno uzyskać w plastiku. Dlatego coraz więcej osób wraca do szkła, a wybierając ozdoby, zwraca uwagę na ich pochodzenie. W sprzedaży są polskie bombki szklane malowane ręcznie w małych pracowniach, w setkach kształtów i wzorów, od klasycznych kul po figurki, które same w sobie są dekoracją.
Plastik ma jedną przewagę: nie tłucze się. W domu z małymi dziećmi albo zwierzętami szklane ozdoby można powiesić wyżej, a dolne gałęzie zostawić dla tych nietłukących.
W jakiej kolejności ubierać choinkę
- Lampki – zawsze na początku, od pnia na zewnątrz, tak żeby światło było także w głębi drzewka.
- Łańcuchy i girlandy – luźno, w spirali albo w poziomych falach.
- Największe ozdoby – w dolnej części i bliżej pnia, co nadaje choince głębię.
- Mniejsze bombki i figurki – równomiernie na całym drzewku, w górnej części drobniejsze.
- Czubek – na końcu, kiedy widać już proporcje całości.
Dobrze ubrana choinka nie musi być pełna. Wystarczy, że pasuje do wnętrza, w którym stoi, a ozdoby są dobrane tak, by wyjmować je z pudełka przez wiele kolejnych świąt.
